Przez ostatnie dwa dni byłem trochę odcięty od wszelkich mediów i nie bardzo wiedziałem, co się na świecie dzieje. Muszę powiedzieć, że to całkiem przyjemne uczucie, kiedy nie ma się dostępu do internetu. Oczywiście pierwsze, co zrobiłem jak wróciłem to troszkę poczytałem i obejrzałem jakieś programy w TV. Frustracja sięga zenitu.
Rodziny Smoleńskie to niedługo będzie w Polsce nawa rasa. Bardzo współczuje każdemu, kto traci bliską osobę i wiem, że to jest niebywała tragedia, którą ciężko zrozumieć. Nie ważne tutaj jest czy ktoś umiera nagle w wyniku wypadku, czy umiera po długiej chorobie. Śmierć to śmierć. Oczywiście na jedną można się przygotować na drugą nie. Tutaj rodzi się pytanie, dlaczego rodziny smoleńskie sa traktowane tak wyjątkowo? Co daje im prawo do otrzymania takich odszkodowań. W 2010 roku było to ponad 60 milionów złotych!! W Polsce, co roku na drogach mnóstwo osób. Czym różni się ich śmierć o śmierci członków rodzin smoleńskich? Niczym. Pisałem wcześniej: śmierć to śmierć. Państwo Polskie pozwoliło na to, aby rodziny smoleńskie czuły się wyjątkowo. Rozumiem, że odszkodowania w 2010 musiały być, ale dlaczego średnio dwa razy więcej niż normalne odszkodowania? Jak rozumieć obecne roszczenia niektórych rodzin smoleńskich o ponowne odszkodowania? Przecież to jest jawne dojenie Państwa. Jak zrozumieć Panią Gosiewską i Panią Mertę (wiecznie tłuste włosy). Przecież to nie jest walka z Polską o odszkodowanie, którego nie dostały. To jest korzystanie z okazji, aby wyciągnąć jak najwięcej. Te Panie jak i inne rodziny smoleńskie, które występują teraz o odszkodowanie ponowne już dawno się pogodziły ze śmiercią swoich bliskich. Dla nich teraz to tylko kasa musi się zgadzać. Coś okropnego. Po prostu wyceniły coś, co jest bezcenne: życie bliskiej osoby. Czy te rodziny sprzedałyby swoich bliskich za pieniądze? Chyba tak. To są rodziny, które szumnie siebie nazywają inteligencją, ich bliscy, którzy zginęli to członkowie polskiej inteligencji. Niestety po tym, co robią można o nich powiedzieć, że to zwykłe zwierzęta i hieny, które żerują na śmierci swoich bliskich, dla których żałoba po zmarłych osobach skończyła się bardzo szybko, a zaczął się interes. Chociaż tak pisząc chyba obrażam zwierzęta, bo one nie są do tego zdolne. Nie mam porostu słów. Jak widzę Gosiewską albo Metrtę, które wyglądają jak czarownice i z premedytacją żądają coraz więcej bez żadnych skrupułów to człowiek przestaje wierzyć w ludzi. Te Panie czują wyższość nad społeczeństwem. Nie mamy prawa tego krytykować. Nie wiemy, co one czują i jaka to straszna tragedia. Chyba nie przeżyły prawdziwej tragedii w życiu. Społeczeństwo powinno ostro krytykować te rodziny i mówić wprost, że ich działanie jest skierowane tylko i wyłącznie na okradanie Polski, bo inaczej tego nie można nazwać. Myślę, że wrócę do tego tematu, bo ten post powstał na gorąco i pewnie nie wszystko tutaj napisałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz