wtorek, 18 października 2016

Real Madryt - Legia Warszaw 5:1 sukces Polskiej piłki



Trzeba to z siebie wyrzucić, bo zaraz jajko chyba zniosę. Wczoraj był mecz!!! Real Madryt - Legia Warszawa. Zawsze miałem wyrobione zdanie o naszej Polskiej piłce nożnej i nie zmienił twego niby dobry występ na EURO. Można powiedzieć, że reprezentacja i tak coś tam potrafi kopać, ale te wszystkie pochwały w jej kierunku są i tak przesadzone. Dziś jednak zajmę się polską piłką klubową. To, co reprezentujemy na boiskach Europy jest po prostu poniżające. Legia Warszawa nie dość, że jej kibice przynoszą wstyd - bezmózgi jebane, to jeszcze drużyna się wpisuje w ich poziom. Jak bawią mnie te wszystkie komentarze, że wynik nie odzwierciedla gry i, że Legia postawiła się Realowi i pokazała, że potrafi grać w piłkę. Komentują tak zarówno kibice jak i komentatorzy, którzy powinni się trochę znać na piłce. Szanowni kibice i szanowni komentatorzy czy tylko ja widziałem, że Real grał na 30% swoich możliwości? Przecież Ronaldo nawet się nie spocił ludzie!!!! Pisanie i mówienie o dobrej grze Legii to obłuda!!! Zresztą, co to za klub Polski, w którym polskie nazwisko to naprawdę rzadkość. Zbieranina zawodników z całego świata, którzy poziomem nie za wiele odstają od naszych krajowych graczy z V ligi. Nawet nie wiem czy taka liga jest. Dlaczego wszyscy nie powiedzą wprost, że jesteśmy w piłce nożnej na końcu europejskiej stawki, choć obawiam się, że i w światowej piłce jesteśmy dość nisko w klasyfikacji. Dlaczego nie powiemy, że nasi piłkarze to kopacze bez ambicji sportowych. Ambicje finansowe mają zaspokojone i nic więcej im nie potrzeba. Ktoś powie, że jesteśmy, jako reprezentacja w rankingu FIFA najwyżej w historii. No dobrze, ale co to zmienia? Brak słów. Nie rozumiem tego podniecenia piłką nożną szczególnie w takim wydaniu. Radio i telewizja tylko o tym informują, jakie to wielkie wydarzenie, zamiast siedzieć cicho i jak najszybciej zapomnieć o tym wstydzie.

Osobny temat to kibice piłkarscy. Tzw. kibole. Debile. Oczywiście nie mówię tu o normalnych kibicach, którzy przychodzą na mecze obejrzeć widowisko sportowe. Mówię tutaj o tych debilach, którzy robią zadymy na stadionie i po za nim. Nie wiem, co kieruje tymi ludźmi. Są jak bydło. Pokazali to kibice Legii. Nie wiem, co oni mają w głowie, choć mogę się domyślać. Ich mózgi od ćpania zredukowały się do rozmiarów orzecha włoskiego, a te debile i tak nie wiedzą, do czego służy głowa oprócz oczywiście walnięcia kogoś z bańki. Szok. Nie wiem jak ich nazwać. Bydło, debile. Najlepsze jest w tym wszystkim to, że działacze Legii na to wszystko pozwalają, bo jak inaczej wytłumaczyć wniesienie rac na stadion Legii, kiedy był mecz pierwszy w Lidze Mistrzów. Chodzę na imprezy sportowe. Wiem jak są wszyscy przeszukiwani przed wejściem na stadion. Jak to możliwe, że takich rzeczy się nie znajduje? Pozwalali, aby zwierzaki wnieśli to na stadion, a teraz liczą straty w związku z zamknięciem stadionu. Obłuda.


W Polskiej piłce nożnej długo się jeszcze nic nie zmieni. Dla Polaków nie jest ważny wynik sportowy. Liczy się kasa, jeżeli mam jej wystarczjąco dużo to, po co starać się o jakieś trofea sportowe, po co mam się pocić. To samo dotyczy działaczy. Taka polska mentalność niestety.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz