poniedziałek, 28 listopada 2016

NSA i Snowden - po seansie filmu "Snowden"


Od kilku tygodni szukałem jakiegoś dobrego filmu do obejrzenia. Takiego, który by mnie mocno zainteresował. Jakoś całkiem przypadkiem trafiłem na film Oliviera Stone pod tytułem „Snowden”. Tak w skrócie film opowiada historie amerykańskiego obywatela Eda Snowdena, który jest byłym pracownikiem NSA i CIA. Niby człowiek wie, że jest inwigilowany na każdym kroku, ale czy ma to miejsce na taka skalę, jaką pokazano w filmie. Szok. Strach pomyśleć. Z drugiej strony jednak myślę, że jeśli człowiek nie ma, czego ukrywać to nie musi się obawiać.

Film przedstawia Snowdena, jako człowieka, który do końca nie wiedział czy czyni dobrze, że wstrząsało nim to, co się dowiedział i widział. Nie wiemy na ile to prawda, a na ile kreacja Stona i wcielającego się w Eda Snowdena aktora Josepha Gordon-Levitta. Fabuły nie będę przedstawiał, bo każdy zna mniej więcej, o co chodzi z historią Snowdena. Pytanie po obejrzeniu twego filmu jest tylko jedno. Na ile jest to prawda i czy obraz Snowdena jest uczciwy? Nie wierzę, że młodym chłopakiem, który zarabia bardzo dobrze i że jest kimś w swoim kraju kieruje tylko i wyłącznie przekonanie o nie uczciwości działań NSA i CIA. Moim zdaniem, mógł ktoś za nim stać. Czy Rosja? Nie wiem Snowden zaprzecza, ale pewnie prawdy nam nigdy nie powie. Film jest ogólnie jak dla mnie bardzo wciągający. Warto obejrzeć. Człowiek przez chwilę po filmie jeszcze o tym rozmyśla. Mnie nawet film sprowokował do szukania w internecie informacji o NSA i Snowdenie. Widz ma ochotę po filmie dowiedzieć się więcej o tej historii. Polecam naprawdę warto, mimo, że film nie posiada akcji a pokazuje jednak schemat działania USA. Taka przyszła mnie teraz refleksja, że wojna teraz nie odbywa się na polach bitewnych, a w sieci. Kolejna refleksja. Snowden dostał azyl w Rosji, myślę, że za darmo tego mu nie dali. Ogólnie pytań jest wiele jednak bardzo mało odpowiedzi. Trochę chaotyczny ten wpis. Podsumowując film naprawdę warto obejrzeć takie jest moje zdanie. Raczej w większości jest to fikcja jednak skłania człowieka po seansie do refleksji. Polecam.

czwartek, 24 listopada 2016

Smoleńskie odszkodowania


Przez ostatnie dwa dni byłem trochę odcięty od wszelkich mediów i nie bardzo wiedziałem, co się na świecie dzieje. Muszę powiedzieć, że to całkiem przyjemne uczucie, kiedy nie ma się dostępu do internetu. Oczywiście pierwsze, co zrobiłem jak wróciłem to troszkę poczytałem i obejrzałem jakieś programy w TV. Frustracja sięga zenitu.

Rodziny Smoleńskie to niedługo będzie w Polsce nawa rasa. Bardzo współczuje każdemu, kto traci bliską osobę i wiem, że to jest niebywała tragedia, którą ciężko zrozumieć. Nie ważne tutaj jest czy ktoś umiera nagle w wyniku wypadku, czy umiera po długiej chorobie. Śmierć to śmierć. Oczywiście na jedną można się przygotować na drugą nie. Tutaj rodzi się pytanie, dlaczego rodziny smoleńskie sa traktowane tak wyjątkowo? Co daje im prawo do otrzymania takich odszkodowań. W 2010 roku było to ponad 60 milionów złotych!! W Polsce, co roku na drogach mnóstwo osób. Czym różni się ich śmierć o śmierci członków rodzin smoleńskich? Niczym. Pisałem wcześniej: śmierć to śmierć. Państwo Polskie pozwoliło na to, aby rodziny smoleńskie czuły się wyjątkowo. Rozumiem, że odszkodowania w 2010 musiały być, ale dlaczego średnio dwa razy więcej niż normalne odszkodowania? Jak rozumieć obecne roszczenia niektórych rodzin smoleńskich o ponowne odszkodowania? Przecież to jest jawne dojenie Państwa. Jak zrozumieć Panią Gosiewską i Panią Mertę (wiecznie tłuste włosy). Przecież to nie jest walka z Polską o odszkodowanie, którego nie dostały. To jest korzystanie z okazji, aby wyciągnąć jak najwięcej. Te Panie jak i inne rodziny smoleńskie, które występują teraz o odszkodowanie ponowne już dawno się pogodziły ze śmiercią swoich bliskich. Dla nich teraz to tylko kasa musi się zgadzać. Coś okropnego. Po prostu wyceniły coś, co jest bezcenne: życie bliskiej osoby. Czy te rodziny sprzedałyby swoich bliskich za pieniądze? Chyba tak. To są rodziny, które szumnie siebie nazywają inteligencją, ich bliscy, którzy zginęli to członkowie polskiej inteligencji. Niestety po tym, co robią można o nich powiedzieć, że to zwykłe zwierzęta i hieny, które żerują na śmierci swoich bliskich, dla których żałoba po zmarłych osobach skończyła się bardzo szybko, a zaczął się interes. Chociaż tak pisząc chyba obrażam zwierzęta, bo one nie są do tego zdolne. Nie mam porostu słów. Jak widzę Gosiewską albo Metrtę, które wyglądają jak czarownice i z premedytacją żądają coraz więcej bez żadnych skrupułów to człowiek przestaje wierzyć w ludzi. Te Panie czują wyższość nad społeczeństwem. Nie mamy prawa tego krytykować. Nie wiemy, co one czują i jaka to straszna tragedia. Chyba nie przeżyły prawdziwej tragedii w życiu. Społeczeństwo powinno ostro krytykować te rodziny i mówić wprost, że ich działanie jest skierowane tylko i wyłącznie na okradanie Polski, bo inaczej tego nie można nazwać. Myślę, że wrócę do tego tematu, bo ten post powstał na gorąco i pewnie nie wszystko tutaj napisałem.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Dokąd idziesz Polsko?


Choćbym nie chciał pisać na obecnie rządzących to po prostu się nie da. Za każdym razem jak słyszę, co robią i jak się wypowiadają to dostaje furii. Najbardziej boli w tym wszystkim, że zwykłego obywatela mają za debila. Tak bardzo krytykowali PO, a teraz sami, co robią. Pomijam już fakt wykopywania trumien, bo już się wypowiadałem. Kolejną rzeczą, która bardzo mnie zdegustowała to jest kwestia koronacji Jezusa Chrystusa na króla Polski. Brak słów. Żyjemy w jakimś ciemnogrodzie. Normalnie średniowiecze. Kler oczywiście się cieszy. Rydzyk odbiera nagrodę i zostaje odznaczony Orłem Straży Ochrony Kolei. Co tu się kuźwa w tym kraju dzieje? Chyba są pewne granice zdrowego rozsądku i pewne granice śmieszności, których poważne osoby nie powinny przekraczać. Oczywiście widać PIS ma te granice przesunięte i do bardzo. Kolejne wypowiedzi kolejnych ministrów i Polska staje się zaściankiem Europy - nie bastionem jak to pół-mózgi z Marszu Niepodległości by chcieli. 

Nie pisałem do tej pory nic o Pani Szydło. Dlaczego nie pisałem? Odpowiedź może być tylko jedna - ta Pani jest tylko marionetką sterowaną przez innych. Jej ton głosu i wypowiedzi sprawia wrażenie jakby mówiła coś, co jej ktoś kazał mówić. Takiej marionetki jeszcze Polska scena polityczna nie miała, oczywiście po za Andrzejem Dudą. Pani Szydło jest nijaka i po prostu nie ma, o czym pisać, bo nie jest jakąś ważną osobą w naszym państwie. 

Wrócę jeszcze do tego, co pisałem na początku. Rządzący mają obywateli za głupków. Mówiąc kolejne brednie wręcz śmieją się do kamery. Szkoda, żę w Polsce nie ma silnej opozycji, bo gdyby taka istniała to myślę, że już byśmy dyskutowali o wcześniejszych wyborach. Ludzie nie zagłosują już na PO. Nowoczesna nie zdoła nigdy przekroczyć 30%. Kukiz to jakaś abstrakcja. Lewicy nie ma. PSL to tylko kilka procent głosów. Kiedyś PO mówiło, że nie, z kim przegrać wyborów. Teraz to PIS może tak powiedzieć i zdaje mi się, że PIS będzie rządził osiem lat. Jednak po tych ośmiu latach powinien przyjść czas ostrych rozliczeń. Po ośmiu latach rządów PIS Polska podnosić się będzie kolejnych 50 lat. Dlaczego jako naród nigdy nie stworzymy silnego Państwa? Czy zawsze musimy popełniać błędy? Czy zawsze musimy się kłócić? Niestety dopóki Polacy nie zrozumieją tego, że w jedności siła to Polska zawsze będzie mało znaczącym Państwem w Europie.

poniedziałek, 14 listopada 2016

11 listopada


Miałem się nie wypowiadać na temat tej daty i obchodów tego święta przez Polaków. Jednak do napisania skłoniła mnie jedna rzecz. Rozmowa z pewnym Panem, który niestety jest moją rodziną, który teraz określa się mianem narodowca. Wcześniej był za SLD, potem PO, potem PIS, w międzyczasie Wałęsa, potem Komorowski. Normalnie totalny rozpierdol w poglądach. Albo gość jakieś ma, albo nie. Teraz jest wielkim narodowcem. Poglądy jego podchodzą pod faszyzm. Do tego gość jest niesamowity. Wkładał mi do głowy swoje poglądy przez około godzinę. Kiedy próbowałem coś powiedzieć to mówił, że gówno wiem i się nie znam. Do czego zmierzam. Jeśli wszyscy narodowcy mają takie poglądy to jestem przerażony. Jestem patriotą. Kocham Polskę. Uczciwie jednak powiem, że bardziej od Polski kocham swoją rodzinę. Dziecko, żonę. Dla nich zrobiłbym wszystko. Dla narodowca już nie jestem patriotą. Trudno nie zależy mi. Marsz Niepodległości narodowców przebiegał pod hasłem "Polska bastionem Europy". Mój rozmówca w pełni się z tym identyfikował. Zrozumiałem, na czym polega problem narodowców. Są oni święcie przekonani, że Polska jest najmocniejszym narodem na świecie. Wszyscy Polakom powinni się kłaniać. Bez Polaków nie byłoby Europy i bez Polaków nie było by niczego. Kononowicz? W tym momencie nie mogłem i wybuchłem. Czy narodowcy nie mają pojęcia o tym, że w świecie jesteśmy nikim. Ani nie jesteśmy potęgą militarną, ani gospodarczą. Jako jedyny kraj w historii pozwoliliśmy dokonać zaboru naszych własnych ziem. Ciągle jesteśmy narodem skłóconym, który sam się wykańcza. Nie jesteśmy w stanie sami obronić się przed kimkolwiek, a bez Europy już dawno by nas nie było znowu. Więc kochani narodowcy, o czym wy mówicie? Czym i kim jest Polska w dzisiejszym świecie. Małym nic nieznaczącym państewkiem w Europie i choćbyście zaklinali rzeczywistość tego nie zmienicie. Polacy, jako naród wykańczają się sami. 

Niestety ruchy narodowe w Polsce są coraz mocniejsze. Moim zdaniem jednak bardzo długo zostaną ruchami egzotycznymi przynajmniej dla tej części społeczeństwa, które posiada mózgi i wie, do czego one służą. Narodowcy nie zrobią potęgi z Polski, bo niestety jesteśmy biednym krajem, który bez pomocy z zewnątrz nie istnieje. Smutne jest jednak to, że debile z ONR ośmieszają się nie tylko w Polsce, ale i na całym świcie. Powodują, że Polska jest postrzegana jak przedsionek Rosji i takimi samymi kompleksami. Rosja jednak ma, czym straszyć, Polska może jedynie podskakiwać niczym mały kundelek.

środa, 9 listopada 2016

Trump - hehehe

Trzeba o tym napisać, bo wszyscy od wczoraj o tym mówią. Wybory w USA. W gruncie rzeczy mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że mam je głęboko gdzieś i średnio się tym interesowałem, bo nic to nie zmieni w stosunkach z naszym krajem. Czyli będą takie jak zawsze, czyli będziemy wchodzić amerykanom w dupę, a oni będą mieli wyjebane. Jednak trochę zdrowy rozsądek podpowiadał mi, że powinna wygrać Clinton. Sam wygląd Trumpa i jego głupi uśmieszek powodował, że ten człowiek budził jakieś takie głupie uczucia. Obraził wszystkich w USA, a wybory wygrał. Dziwni ci amerykanie. No, ale cóż. Kiedyś jak wygrał PIS powiedziałem, że nie będzie lepiej, ale na pewno będzie śmieszniej. Pomyliłem się, bo jest śmiesznie i jest gorzej. W USA będzie podobnie. Myślę, że dużo zmieni się na gorsze, ale przynajmniej będą mieć dobrą zabawę. W sumie amerykanie lubią dobrą zabawę, więc może się okazać, że dla nich prezydentura Trumpa to będzie okres wspaniałej imprezki. Może wpadną na pomysł jakiegoś reality show wprost z Białego Domu. Jedne, co Trump ma fajnego to przede wszystkim żonka i córka. Nie mówię tu o mądrości obu tych Pań tylko o ich wyglądzie. Inteligencją raczej nie błyszczą, ale wyglądem łagodzą paskudny ryj Tumpa trochę. Powodzenia USA.

czwartek, 3 listopada 2016

Wykopywanie trupów przez Jarka!


Dobra. Wszyscy o tym piszą i rozmawiają, więc może ja też wyrażę swój pogląd, który zresztą chyba jest powszechnie znany. Człowiek czasami nie może usiedzieć w miejscu słuchając polityków czy prokuratorów, a ostatnio nawet księży. Chodzi o ekshumację ofiar katastrofy smoleńskiej. Odpowiedzieć sobie trzeba na zasadnicze pytanie: czego oni w tych trumnach będą szukać? Dowodów na zamach? Czy jeżeli się rodzina temu sprzeciwia to siłą będą otwierać groby. Jak nisko można jeszcze upaść do osiągnięcia swoich celów politycznych. Trzeba o tym pamiętać, że Smoleńsk to już tylko i wyłącznie polityka. Ci, co budują swoją politykę w oparciu o tą tragedie to zwykłe szuje. Jak tak można? Czy ci ludzie obdarci są całkowicie z człowieczeństwa. Niech ktoś mi powie, o co chodzi Kaczyńskiemu. Czy był on 1 listopada na grobie swojego brata? Raczej nie, bo oczywiście Jarek ma wyjebane. Bądź jak Jarek. Nie, nie będę jak Jarek i sprzeciwiam się temu stanowczo. Jeżeli ktoś jest tak podły, że traktuje śmierć bliskich mu osób, jako polityczną trampolinę to we mnie w środku się gotuje. Przecież tak nie może robić katolik, za którego wszyscy z prawej strony sceny politycznej się uważają. 

Mam nadzieję, że naród nie długo się opamięta i zobaczy, o co w tym wszystkim chodzi. Ostatnio bodajże w Newsweeku przeczytałem artykuł o ekshumacjach Smoleńskich. Pada tam teza, że wykopią ich wszystkich, aby zrobić im teraz prawdziwy pogrzeb, bo ten ostatni nie odbył się w wolnej Polsce. Coś strasznego. Jeśli faktycznie tak się stanie, to naprawdę zacznę się już mocno obawiać o przyszłość naszej Polski. Ludzie opamiętajcie się i dajcie już spokój Smoleńskowi.